/home2/twebezli/public_html/thrivhomes/wp-content/mu-plugins
Zgodę na loterię wydała Izba Administracji Skarbowej w Krakowie. Jak poinformowała na portalu LinkedIn Beata Wentura-Dudek, która nadzorowała loterię "7 aut 2!", "organizator zgodnie z przepisami uregulował opłatę do Urzędu Skarbowego w Nowym Targu za wydane zezwolenie, opłata w wysokości 10 proc. łącznej wartości puli nagród" – napisała. By wziąć udział w loterii, trzeba było kupić e-booki autorstwa Buddy.
Ja nie widziałem takiej akcji nigdzie indziej na świecie. Tym razem Budda rozdaje sztabki złota o wartości miliona złotych każda. Teraz influencer zorganizował nowy konkurs, co wiąże się z kolejnymi próbami wyłudzeń.
W ankiecie, mającej sprawdzić zainteresowanie loterią, wzięło udział 32 tys. Jeden los kosztował wtedy 35 zł, a można szacować, że kupiło go tysiące osób. Tak wynika z informacji użytkownika Wykopu o pseudonimie 10kobla, który od miesięcy zbierał materiały o Buddzie. Youtuber swoją pierwszą loterię zorganizował już kilka lat temu. Nie zmienia to faktu, że działalność Buddy i otaczających go osób została przerwana, a na światło dzienne wychodzą sprawy, którymi w mediach społecznościowych się nie chwalili.
Jak pisaliśmy na łamach Rzeczpospolitej, w ubiegłą środę, 16 października, sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec Kamila L., youtubera znanego pod pseudonimem „Budda”. Aby uniknąć takich zagrożeń, zaleca się stosowanie ogólnej zasady ostrożności w internecie – jeśli promocja wydaje się zbyt dobra, by mogła być prawdziwa, to prawdopodobnie prawdziwa nie jest. Ostatnie oszustwo związane z influencerem polegało na szerzeniu wpisu informującego, że Budda „gwarantuje zysk 1 miliona złotych”. Możliwość bardzo łatwego zdobycia dużych pieniędzy czy szerzenie fałszywych informacji. Wielokrotnie przypominamy o tym, aby nie klikać w żadne podejrzane linki i nie podawać danych osobowych, ponieważ możemy paść ofiarą phishingu.
Loteria cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Budda zyskał sławę dzięki swojej działalności charytatywnej oraz organizowanym loteriom. Stał się rozpoznawalny dzięki treściom publikowanym na autorskim kanale “Budda. Influencer przeznaczył na nagrody niebagatelną sumę – 2,5 miliona złotych. Szefowa Działu Prawnego Business Insider Polska
Współdziałał z ludźmi, którzy mieli pieniądze, byli od niego dużo starsi i (…) wypożyczali ‘Buddzie’ te auta. Było tam więcej osób, samochody nie należały do ‘Buddy’, a mówił, że na wszystko zarobił sam. Miał między innymi za swojego wspólnika, partnera np. Natomiast z informacji, które od kilku tygodni zbierali internauci, każdy z nas to sprawdzał, wynika, że ‘Budda’ nie działał sam. Mówił, że od jednego-dwóch samochodów to się rozrosło. Wszystko miało się zacząć od wyjazdu do Anglii, gdzie jako nastolatek zarabiał pieniądze.
Na loterię, w której pula nagród była warta 7,5 mln złotych, zgodę wydała Izba Administracji Skarbowej w Krakowie. W połowie października znany youtuber Budda został zatrzymany i usłyszał zarzuty organizowania nielegalnych gier hazardowych i prania pieniędzy. Wiele osób może poszukiwać informacji o tym, na czym zarabia youtuber.
Jednym słowem e-booki Buddy nie mają realnej wartości rynkowej, były promowane w związku z loterią, a ich celem było umożliwienie sprzedaży losów. Można więc sądzić, że głównym celem zakupu e-booka był udział w loterii. Dlaczego loterią promocyjną zainteresowali się śledczy i skarbówka?
Nie jest też tajemnicą, że dzięki loterii, którą nadzorował urząd skarbowy jego portfel znacznie się powiększył. kasyno online polska Nikomu nie trzeba przypominać, kim jest Budda. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu
]]>